Przedszkole Niepubliczne

Przytulanka

nauka czytania

Nauka czytania w przedszkolu
Jak w takim razie pomóc dzieciom rozpocząć naukę czytania? Kiedy i od czego zacząć? Różnych teorii na ten temat jest wiele każda z nich ma swoich zwolenników i przeciwników. W tej pracy zostanie przedstawiona jedna z nich. Moim zdaniem jest to metoda skuteczna, a przy tym nie narażająca dzieci na niepotrzebne stresy.
Pracuję w oparciu o obowiązujący program nauczania, całą naukę czytania oparłam na metodzie analityczno-syntetycznej, to znaczy takiej, podczas której dzieci zapoznają się z literami na zasadzie wyrazu podstawowego takiego jak na przykład: t. jak tata, a jak anioł, k jak kura. Wiele spośród dzieci daje sobie radę z tym naprawdę dobrze i nie ma z nimi większych problemów, są jednakże i takie dzieci, dla których jest to większy problem. Robią następujący rodzaj błędu: po zapoznaniu się z daną literką próbują odczytywać wyrazy odwołując się do podstawowego wyrazu. Zamiast wyrazu kot czytają kura. Dziecko znając wyraz podstawowy utożsamia literę z podstawowym wyrazem, w taki sposób w jaki uczył się wcześniej.
Następny równie często pojawiający się problem, dotyczy tego, że dziecko które poznało już litery i potrafi je nazywać, nie potrafi z nich złożyć wyrazu. Czyta w następujący sposób: m - a - m - a; nie wie jednak jaki wyraz przeczytało. Bardzo często w tych sytuacjach stwierdza się u przedszkolaków zaburzony proces analizy i syntezy i szufladkuje jako dyslektyków. Uważam, iż jest osąd bardzo krzywdzący dla tych dzieci a wynika z braku wiadomości na ten temat.
Opisane wyżej doświadczenia uświadomiły mi ogrom problemu i zmotywowały do poszukiwania nowej metody, takiej dzięki której wszystkie dzieci mogłyby odnosić sukcesy w pożytecznej nauce czytania. Poszukiwania przyniosły pozytywne rezultaty. Uważa, że bardzo ciekawą a jednocześnie skuteczną metodą jest glottodydaktyka.
Świat literek i głosek.
Naszą przygodę rozpocznę od użycia klocków LOGO. To plastikowe klocki, które na każdej ze swoich ścianek mają wariant każdej litery: są to wielka pisana i drukowana oraz mała pisaną i drukowana. Niezwykłością tych klocków jest to, że literki pisane są na liniaturze, zaś każdy klocek posiada na zieloną podstawkę na dole, dzięki niej dziecko wie jak prawidłowo postawić klocek, tak by litera nie była postawiona odwrotnie. To znacznie ułatwia dziecku przyswajanie kształtu literek. Na samym początku młodsze dzieci uczą się poprzez budowanie z nich wieży, zamków czy garaży. Trzeba zwracać uwagę, aby zielona podstawka była zawsze na dole, ma to na celu ułatwienie wzrokowego ułożenia w sposób prawidłowy kształtu litery. Podczas tych zabaw dzieci ciekawi to, która literkę teraz trzymają w ręce. Warto zaspokajać ich rozbudzona ciekawość i wiązać literki z głoskami w prawidłowy sposób. Dorośli często nie zdają sobie sprawy z tego, że jest to istotne. A przecież prawidłowe wymawianie głosek jest podstawową zasadą procesu analizy i syntezy. Nazywając litery dajemy dziecku przykład prawidłowego brzmienia głoski. Ważne jest, aby podczas wymawiania nie dodawać y spółgłoskom. Więc nie wymawiamy literek w ten sposób: my, ky, py, tylko krótko : m, k, p; tak aby później dziecko nie wymawiało: my - a - my - a, ty - a - ty - a ; Nie bądźmy zdziwieni kiedy dziecko nie potrafi złożyć jakiegoś wyrazu , dokonać jego syntezy jeśli usłyszy: ty - a - ty - a . Bo ono słyszy tyatya a ten wyraz w polskim słowniku nie istnieje.
Pamiętajmy, aby nie wymagać od dzieci aby pamiętały jak nazywa się każda literka ponieważ nie jest to realne na tym etapie.
Kolejnym przykładem zapoznawania dzieci z literkami może być: wyszukiwanie przez dzieci tych samych literek oraz wychwytywanie różnic pomiędzy nimi tak zwanych cech dystynktywnych. Oczywiście wszystko powinno odbywać się odbywa się na zasadzie zabawy na przykład: przyjeżdża pociąg misie i inne pluszaki wkładają do wagoników takie same literki; a na wagonikach są przyczepione karteczki z literkami, my prosimy dzieci by pomogły nam wyszukiwać prawidłowe literki. Wskazane jest aby wielokrotnie nazywać każdą z nich, pokazując, że niektóre litery wyróżniają się od siebie tylko malutkimi szczegółami na przykład: a i ą, e i ę i nazywają się też inaczej. W trakcie zabawy prosimy aby dzieci nazwały literki po imieniu. W ten oto sposób podczas zabawy wiążą głoski z kształtem liter. W metodzie tej dzieci poznają literki na razem z całym alfabetem, a zwracanie uwagi na występujące różnice w ich kształcie powoduje, rzadsze pomyłki.
W grupie dzieci uczymy je rozróżniania prawej strony od lewej strony ciała oraz pokazywanie prawej i lewej ręki. Nie jest to trudne, pod warunkiem, że damy dziecku jego własne serce jako punkt do którego będzie się odnosiło. Można uczyć dzieci, po której stronie ciała mają serduszko, na wiele sposobów, ja proponuję taki: na początku zajęć pokazałam dzieciom z której strony mają serce, następnie każdy mógł posłuchać jego bicia poprzez stetoskop, następnie przyczepialiśmy w jego miejscu wycięte z czerwonego kartonu serduszko podkreślając, że serce człowieka znajduje się po lewej stronie jego ciała. Po lewej stronie jest także lewe ucho, oko, lewa noga i ręka. Dopiero wówczas, gdy dzieci przyswoiły sobie gdzie mają lewą rękę wprowadzałam prawą.
Proces analizy i syntezy
Proces analizy i syntezy sprawia maluchom wiele kłopotów. Kiedy przechodzimy od analizy sylabowej czyli ma - ma, i przechodzimy do analizy głoskowej czyli m- a - m- a maluch napotyka się z trudnościami, często tak dużymi, że sam sobie nie radzi. Zaczynam więc od łatwiejszego dla dzieci procesu syntezy czyli: składania wyrazów.
Punktem wyjścia do pracy jest synteza sylabowa. Najlepiej prowadzić dzieci w także trudny proces, stosując pomocne zabawki lub pacynki. Dla dziewczynek może to być Sylabisia dla chłopców Sylabek. Można dzieciom powiedzieć, że oboje przylecieli do nas z odległej planety, na której ludzie oraz zwierzęta rozmawiają ze sobą w bardzo dziwnym języku czyli: mówią sylabami. By nauczyć dzieci tego trudnego języka Sylabisia i Sylabek mówią bardzo powoli najróżniejsze wyrazy, w taki sposób, że dzielą je na sylaby, a zadaniem dziecka jest pokazanie ich na obrazku. Kiedy już umie wykonać zadanie, możemy je troszkę utrudnić, prosimy by przedstawiło się mówiąc swoje imię tak aby nasi goście z dalekiej planety mogli je zrozumieć. Może również nazwać przedmioty znajdujące się na obrazkach, jednak należy mieć na uwadze, aby początkowo te wyrazy były tylko dwu lub trzy sylabowe na przykład pie - sek, ko - tek. Dzieci bardzo szybko rozumieją ćwiczenie i już po chwili mówią do siebie w ten sposób całymi zdaniami.
2. Jeśli dzieci opanowały ćwiczenie przechodzimy do dalszego, do tak zwanej syntezy morfemowej, takiego podziału w wyrazach gdzie morfem czyli rdzeń wyrazowy, odłączmy jest od przyrostka na przykład: kot - ek, krem - ik. Podczas zabawy prosimy aby dziecko wskazało określony obrazek przedstawiający wyraz, lub zadajemy zagadkę: posłuchajcie i odgadnijcie co do was powiedziałam: zegar -ek. Podziału wyrazu dokonuje wychowawca, zadaniem dziecka jest złożenie wyrazu.
3. Następnym etapem jest podział wyrazów pomiędzy spółgłoskę a samogłoskę jest to tak zwana synteza logotomowa. Wychowawca dzieli dziecku wyraz w następujący sposób: po - ma - rań -cza, i prosi je by odgadło co to wyraz. Ważne, aby pamiętać, że nie można na tym etapie poznawania liter i głosek by samo w taki sposób dzieliło wyrazy. W tej zabawie chodzi o to, aby maluch oderwał się od powszechnych schematów myślowych i wsłuchał się w słowa pani dokonując ich syntezy czyli złożenia.
4. Czwartym etapem pracy będzie odłączenie ostatniej głoski od wymawianego wyrazu. Jest to synteza logotomowo -fonemowa. My dzielimy wyraz w następujący sposób: kaktu - s, pomido - r, state-k. Dajemy dziecku wyrazy do przeprowadzenia syntezy i prosimy je, aby powiedziało co to za wyraz i pokazało do niego odpowiedni obrazek. Kiedy dziecko zrozumie tę część, przechodzimy do następnej. Przechodzimy do rozłączenia pierwszej głoski od całości wyrazu: m- rówka, k- aktus, w-torek, jest to również przykład syntezy fonemowo-logotomowej. Zadaniem dziecka jest połączenie wyrazu w całość oraz podanie pełnego brzmienia.
5. Kiedy dziecko zrozumiało wszystkie etapy, możemy z nim przejść do kolejnej syntezy, syntezy fonemowej. Wpierw rozpoczynamy od ćwiczenia na krótkich wyrazach: a-l-a, u-l, k-o-t, s-o-s, ważne aby pamiętać o poprawnym wymawianiu głosek. My wypowiadamy głoski a zadaniem dziecka jest poprawne złożenie wyrazu. Stosujemy zasadę stopniowego utrudniania, przechodzimy do dłuższych cztero- i pięciogłoskowych wyrazów. Gdy nasz maluch poradzi sobie dobrze ze składaniem tych przez nas podawanych wyrazów, wprowadzamy kolejne utrudnienia, których celem będzie skupienie uwagi dziecka przez i dłuższy czas na jakimś wyrazie. To ćwiczenie polega na klaśnięciu po każdej głosce wyrazu ryba: r klaśnięcie y klaśnięcie b klaśnięcie a klaśnięcie. Jest to trudne ćwiczenie dlatego trzeba poczekać, aż dziecko oswoi się z tą formą, w późniejszym czasie moje przedszkolaki wymyślały sobie same utrudnienia na przykład: podskoki, oblizywanie się, tupanie, stukanie krzesło stół, siadanie na ziemi. Im więcej zdołamy przeprowadzić tego typu ćwiczeń, tym łatwiej dzieci będą dokonywały analizy fonemowej
Patrząc z perspektywy dziecka, na lekcjach wymaga się aby płynnie przechodził z etapu pierwszego czyli syntezy sylabowej do etapu piątego czyli analizy i syntezy fonemowej. Nie ma się co dziwić, że sześciolatki napotykają wiele trudności, często takich, które przewyższają ich możliwości.
Czytanie tak zwaną metodą ,,ślizgania się"
Czytanie tą metodą można rozpocząć kiedy: dziecko zna dobrze literki, potrafi połączyć literę z głoską, opanowało analizę i syntezę fonemową wraz z utrudnieniami.
Przygotowanie dziecka, do rozpoczęcia czytania jest niezmiernie ważne, prawdopodobnie zaważy na dalszym czytaniu i stosunku będzie uwieńczone sukcesem ogromnie podniesie to jego motywację do podejmowania dalszych wysiłków. Dlatego warto, a nawet trzeba chwalić dziecko nawet za niewielki sukces.
Metoda ,,ślizgania się" z literki na literkę polega na przedłużeniu wymawiania tych głosek, z którymi można tak zrobić, ponieważ nie zmieniają one podstawowego brzmienia w podczas wydłużania. Są nimi samogłoski: a,e,i,o,u,y i spółgłoski: r, f, m, n, w, z, s, ś, ź, ż,sz, ch. W innych przypadkach nie można wydłużać głosek, ponieważ nie są one trwałe "Ślizganie się" poprzez wydłużanie głosek , tych oczywiście które można, daje dziecku czas na rozpoznanie kolejnych literek, służy też do rozpoznawania literek mniej znanych. W dalszym etapie procesu czytania czas ten będzie ulegał stopniowemu zmniejszeniu. W praktyce uczymy dzieci najpierw długiego wypowiadania głosek trwałych a następnie sylab, stopniowo przechodzimy do trzy głoskowych wyrazów takich jak nos, mur, osa, rak. Można wykorzystać do tego znane już klocki LOGO. Dziecko trzyma w ręce klocek z literą na przykład: a i powolutku popycha go po dywanie podczas wymawiania głoski, gdy skończy zatrzymuje klocek w miejscu. W ten sposób można ćwiczyć wszystkie trwałe głoski. Podczas drugiego etapu potrzebne będą nam dwa klocki jednocześnie na przykład z literkami : m. oraz a. Dziecko przesuwa do drugiego najpierw pierwszy klocek z literką m, wymawiając w tym czasie głoskę m, (bez wymawiania y), następnie w sposób płynny przechodzi do wypowiadania głoski a. Rolą wychowawcy jest dbanie o to, aby nie było pomiędzy wymawianiem oby głosek żadnej przerwy. Ma to związek z ideą metody ,,ślizgania się".
Zdaję sobie sprawę, że zaproponowane przeze mnie przykłady ćwiczeń mogą wydawać się skomplikowane i trudne na pierwszy rzut oka, jednak w przypadku mojej pracy w przedszkolu ta teoria uczenia dzieci czytania sprawdziła się. Trzeba zdawać sobie sprawę, że przez tę ciężką pracę przechodzi każdy sześciolatek w ciągu pierwszego roku nauki w szkole. Dlatego uważam, iż lepiej nasze dzieci zacząć uczyć już wcześniej. Przygotowanie do rozpoczęcia nauki czytania powinno się rozpocząć jak najwcześniej. Moim zdaniem już trzylatki małymi krokami mogą pokonywać etapy uczenia się czytać. Ważne aby dziecko odczuwało radość oraz satysfakcję z wykonywanej pracy, będzie to wówczas możliwe jeśli zadania stawiane przed nim będą dostosowane do jego poziomu. Maluch nie zanudzi się na ćwiczeniach, jeżeli będzie widział swój sukces. Tylko wówczas nauka będzie dla niego przyjemnością i doświadczeniem radości. Te same zadania powtórzone pięciokrotnie zniechęcą każdego, pod warunkiem zastosowania, do niego ciekawych scenariuszy na przykład: zagadek, spotkań a ufoludkami, przybyszami z bajek, postaciami, które nie potrafią porozumiewać się w "naszym" języku,.
Życzę wszystkim wielu ciekawych pomysłów, cierpliwości do pracy i swoich dzieci, by praca kojarząca się z ogromnym wysiłkiem stała się wspólną radością i zabawą.